Dzisiaj czas na pierwszy świąteczny przepis – coś, co od zawsze kojarzy mi się ze świętami, czyli makowiec, tym razem w wersji oczywiście paleo, bez zbóż i glutenu.
Telewizja pierwsze świąteczne reklamy pokazuje już na początku listopada, ja chciałem poczekać z przepisami chociaż do początku grudnia 🙂
To właśnie ten miesiąc już w samej nazwie niesie klimat tych wyjątkowych świąt.
To one przywodzą na myśl wszystkie smakowite zapachy unoszące się z domowej kuchni.
Dziś chcę Wam pokazać, że święta mogą być również w wersji paleo, bez utraty smaku, który znamy od dziecka 🙂
Nie musicie już rezygnować z jedzenia ciasta, albo przypłacać to wyrzutami sumienia.
Samo ciasto jest pyszne, miękkie oraz soczyste. Robi się go szybko i prosto, czyli tak jak powinno być.
Składniki:
200 g maku mielonego
4 jajka
3-5 łyżek miodu (zależy jak słodkie lubicie)
szklanka mleka migdałowego
3 łyżki rumu (opcjonalnie)
1 szklanka mąki migdałowej
3 łyżki masła klarowanego
łyżka cynamonu
szklanka bakalii (rodzynki, posiekane daktyle, jagody goji itp.)
szczypta soli
laska wanili
skórka z cytryny
Wiórki kokosowe lub migdałowe do posypania.
Polewa:
Gorzka czekolada (dla chcących)
Przygotowanie:
Podgrzewamy mleko w garnku, dorzucamy do niego miód i masło. Dosypujemy mak i bakalie oraz dodajemy resztę przypraw. Czekamy, aż mak wchłonie mleko i dosypujemy mąkę migdałową. Wszystko razem porządnie mieszamy.
W osobnej misce ubijamy na sztywno same białka i delikatnie mieszamy z ostudzoną masą makową. (żółtka możemy dodać do masy makowej)
Przekładamy do okrągłej foremki (20 cm średnica) i pieczemy w 180° C przez 30 minut, aż zrobi się lekko złote od góry.
Zostawiamy do ostudzenia w piekarniku na 15 minut. Po tym czasie wyciągamy i czekamy, aż całkowicie wystygnie.
Nasz makowiec bezglutenowy możemy polać roztopioną gorzką czekoladą lub jakąkolwiek lubianą przez nas polewą i posypać wiórkami kokosowymi lub płatkami migdałowymi.
Smacznego!